Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piwo. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 lipca 2013

Beer paradise - czyli o najlepszych czeskich piwach słów kilka.

Dzisiejszy wpis będzie wyjątkowo jedynie po polsku (wierzę, że google translate da sobie radę z pomocą dla obcojęzycznych ;) ). Mam lenia? Może trochę ;) Ale generalnie staram się uczyć do cholernie trudnego egzaminu we wrześniu - tak, tak konsekwencje wyjazdu na erasmusa bywają nieprzyjemne ;) Ale i tak warto jechać!

Przed wyjazdem na erasmusa do Brna nie lubiłam piwa. Pijałam tylko napoje "piwopodobne" - reddsy, gingersy i tym podobne soczki. Moje upodobania zmienił już pierwszy dzień erasmusowskiego życia, kiedy to podczas gry orientacyjnej jednym z zadań było kupno butelek piwa dla całej drużyny - na późniejszy piknik pod akademikiem.
Pierwszym piwem, którego spróbowałam na czeskiej ziemi był Staropramen. Niby nic szczególnego, nic maksymalnie powalającego na kolana, ale... zachęcające do dalszych piwnych eksperymentów ;) Warto go skosztować choćby dlatego, że jest produkowane przez drugi co do wielkości browar w Czechach.


W Czechach wybór piwa jest wyjątkowo duży - warto więc dać czadu naszym kubkom smakowym i trochę posmakować! Zwłaszcza, że (w przeciwieństwie do naszego kraju) dobrego piwa wcale nie trzeba szukać ze świecą - jest właściwie na wyciągnięcie ręki i co ważne - na każdą kieszeń. Przeciętna cena piwa to ok. 10-15 czk (+3 czk kaucji za butelkę, którą potem możemy zwrócić do specjalnego automatu). Najtańsze piwo jakie kupiłam? 5 czk czyli wg. ówczesnego przelicznika, ok. 1 zł ;) Co prawda była to bardzo atrakcyjna promocja (bo normalnie kosztowało chyba 10 czk), ale! Stosunek jakości do ceny? Powyżej oczekiwań!

Przedstawiam Wam dzisiaj moje podium jeśli chodzi o czeskie piwa.
 
Panie i Panowie - oto moje the best of!

MIEJSCE 1. zajmuje mój niekwestionowany faworyt i miłość od pierwszego łyku - Kozel Černý.
Znakomite ciemne piwo. Do dostania właściwie w każdym sklepie. Cena ok. 10-13 czk + 3 czk kaucji, która jest doliczana do każdego piwa w butelce. Dzięki temu trunkowi stałam się wielką miłośniczką ciemnych piw, ale miejsca kozla w moim sercu (a może wątrobie ;)?) nigdy nic nie zastąpi! ;)
Na koniec parę słów od producenta w jego oryginalnym języku - w końcu jeśli planujecie wyjazd do Czech musicie zacząć się przyzwyczajać, znajomość języka angielskiego (w miastach poza Pragą) wcale nie jest tak oczywista ;)

Tmavý, tzv. karamelizovaný slad dodává černému pivu jeho osobitý vzhled a charakter. Velkopopovický Kozel Černý je vyroben podle originální receptury z unikátní směsi speciálních tmavých sladů. Barva, chuť a vůně těchto vybraných sladů se harmonicky doplňují – pivo tak vyniká sytě rubínovou barvou a příjemnou karamelovou chutí a na rozdíl od přibarvovaných piv je i jeho pěna tmavá. Pro výrobu černého Velkopopovického Kozla se používá také speciální kvasničná kultura, decentní hořkost získává ze směsi jemných aromatických chmelů.

MIEJSCE 2. zajmuje wyjątkowe piwo produkcji browaru Černá Hora o cudownym miodowym aromacie - Kvasar.
Kvasar, w przeciwieństwie do Kozla, nie jest łatwy do dostania. Powiedziałabym nawet, że trzeba się za nim sporo nachodzić! Jedynym sklepem, w którym udawało mi się go dorwać (i to tylko czasami) był sklep Bila znajdujący się na głównym placu (Svobody Namesti) niedaleko słynnego zegara dildo ;) Jest też nieco droższe, nie pamiętam już dokładnie, ale chyba 18 czk (+ kaucja oczywiście).

MIEJSCE 3. zajmuje piwo wywodzące się z tej samej rodziny co zwycięzca - przed Państwem Kozel Světlý!
W tym miejscu przytoczę recenzję tego oto browarku opublikowaną na portalu http://mojkufelek.pl, gdyż bardzo przypadła mi do gustu :)

Zaryzykuję stwierdzenie, że Kozel jest najsympatyczniejsza marką piwa w Czeskiej Republice. Kilka lat temu starego, groźnie wyglądającego kozła na etykiecie zastąpił młodszy, który w mojej opinii jest znacznie sympatyczniejszy. Postać Kozela na etykiecie trzyma kufel złocistego napoju i wygląda jakby się do tego kufla uśmiechał, no bo jak tu się nie uśmiechać pijąc smaczne piwo od naszych południowych sąsiadów ;) . Kozel Svetly to najsłabsza odmiana Kozła z Wielkich Popowic. W tej wersji na szyjce nie znajdziemy złotka-sreberka, tylko dość ładną krawatkę z której oczywiście uśmiecha się do nas Kozel. Do tego dedykowany kapsel, a jakże z podobizną Kozla.
Piwo ma dość intensywny zapach, charakterystyczny dla czeskiego piwa. Po nalaniu do szklanki pojawia się bujna gęsta piana, która utrzymuje się przez jakiś czas na powierzchni.
W smaku Svetly Kozel sprawuje się bardzo dobrze. Jest to lekkie piwo o bardzo przyjemnym smaku. Pojawiają się lekko goryczkowate nuty chmielowe, jednak całości konsumpcji towarzyszy przyjemny posmak charakterystyczny dla czeskich dziesiątek. Muszę przyznać, że Velkopopovickiego Kozla lubię nie tylko za sympatycznego koziołka z etykiety, ale również za bardzo przyjemny i lekki smak.
Kozel od dobrych paru lat jest piwem koncernowym warzonym przez Plzeňský Prazdroj, jednak wciąż utrzymuje niezłe walory smakowe. A będąc już przy piwach koncernowych pozostaje mi tylko ponarzekać na nasz rodzimy przemysł piwny i zadać pytanie: dlaczego żaden polski koncern nie odważy się na sprzedaż „dziesiątki”?


Ostatnie pytanie pozostawiam do Waszej refleksji ;) Ja od siebie dodam tylko tyle. Podczas pobytu w Czechach nauczyłam się dwóch rzeczy (jeśli chodzi o piwo oczywiście;) ) :
1. Piwo z sokiem to nie piwo.
2. Polskie piwo to nie piwo.
;)

Zachęcam Was gorąco do degustacji przedstawicieli tego oto piwnego podium! I wcale nie musicie jechać do Czech (choć warto!!!) - w każdym większym mieście przy odrobinie wysiłku powinniście znaleźć sklep z alkoholami świata. Jeśli nawet w moim Białymstoku byłam w stanie znaleźć wszystkie te piwa (w tym również Kvasara, z którego dostaniem w Brnie, jak już pisałam, niemal zawsze był problem!) to myślę, że i w innych miastach warto spróbować ;)

Życzę smacznego i pozdrawiam ;)
J.

wtorek, 27 listopada 2012

Gdzie na piwo?/Where to go for a beer?

Jeżeli nie dysponujemy zbyt wysokim budżetem i chcemy zobaczyć coś ciekawego - Výtopna.

Co ciekawego spotka nas w Výtopnej? Piwo przywiezie nam ciuchcia :) Także jak się domyślacie zwłaszcza przy pierwszej wizycie ten bar dostarczy nam wiele radości :)

Ceny? Bardzo w porządku, 20-30 koron za 0,5 l. piwko w Vytopnej znajdującej się w okolicach akademiku na Vinarskiej (dla porównania w sklepie zapłacicie ok. 10-15 koron-oczywiście za te lepsze, dla spragnionych wrażeń znajdzie się i za 5 CZK :p ) i ciut wyższe ceny w Vytopnej znajdującej się w centrum, niedaleko Zelnego Trhu. W prawdzie jakiegoś powalającego wyboru nie ma, ale już sam sposób podania piwa jest dla wielu największą atrakcją ;) Plusem lokalu w centrum jest również imponująca makieta Petrova (dla tych, którzy się jeszcze nie bardzo orientują-Petrov to wzgórze z kościołem). Minus? Godziny otwarcia. Ale i tak warto wypróbować :)

Ps. Kiedy już będziecie (a najprawdopodobniej będziecie :D ) fotografować się na tle ciuchci pełnej czeskiego piwa, nie zapomnijcie, że ona kiedyś (a nawet dość szybko) odjedzie z powrotem - także łapcie piwo póki czas ;D










If You don't want to spend a lot of money and You want to see something interesting it's worth to visit Výtopna.

Why it's worth to go there? Because of the train :) Actually it'll be our waiter and will bring our beer;) Believe me, especially during the first visit it'll be quite interesting and funny for You :)

What abut the prices? It's quite cheap, 20-30 CZK for one beer (0,5 l.) in Vytopna which is situated next to Vinarska, Vytopna in the center (very close to Zelny Trh) is a little bit more expensvie but Yoy can see there very interesting dummy of Petrov (a hill with the church if You don't know what is it). To be honest - You can try in Výtopna only a few kinds of beer. The weakest point? Opening hours. But I think it's worth to go and check this bar :)

Ps. When You'll take phots with train full of delicious czech beer (I'm sure You will :D ) please don't forget that it stops only for short time ;) So be ready to take photos and beers quite quickly ;)